Podstawy genetyki gupika

W niniejszym artykule spróbuję objaśnić podstawowe zasady dziedziczności u hodowlanych gupików. Artykuł ma charakter amatorski. Nie będę się w nim posługiwał fachowym słownictwem – opiszę wszystko swoimi słowami.

Spójrzmy na gupika jak na pewnego rodzaju zbiór składający się z trzech podzbiorów.

W przypadku samiczek mamy dwa podzbiory cech płciowych X-owych oraz podzbiór cech autosomalnych niezwiązanych z płcią.

Obrazkowo:

W przypadku samca mamy podzbiory płciowych cech X-owych i Y-wych oraz podzbiór cech autosomalnych.

Obrazkowo:

Przykładowo możemy mieć samiczkę, która ma w zbiorach Xowych:
X – snakeskin
X – halfblack
a w autosomie blonda.

I analogicznie możemy mieć samca, który ma w
X – MBAG (półniebieski od moskiewskiego – Moscow Blue Additional Gene)
Y – Schimmelpfennig platinum
a w autosomie albino.

Skrzyżujmy teraz naszą przykładową samiczkę z przykładowym samczykiem i popatrzmy co się stanie. Pokolenie wyjściowe (rodziców) oznacza się zazwyczaj jako PP. Zaś pierwsze pokolenie dzieci powstałe po krzyżówce oznacza się jako F1. Bez zmniejszania ogólności rozważań przyjmiemy z góry, że cechy rozłożą się po równo (w przypadku tak mało licznych miotów jak u gupika liczących średnio 30-40 młodych prawie nigdy tak nie jest – zainteresowanych dlaczego odsyłam do prawa wielkich liczb Bernoulliego).

Co się dzieje przy krzyżówce? Samiczki F1 (córki) otrzymują jeden podzbiór X od ojca a jeden od matki. Narysowałem to tak, że ten od ojca przechodzi a od matki zostaje – można to sobie w ten sposób wyobrazić

Wszystkie samiczki będą miały jeden podzbiór X od samca więc będą półniebieskie (MBAG). Podzbiór odziedziczony od samca zajmie miejsce jednego z podzbiorów X matki czyli u połowy samiczek zajmie miejsce podzbioru snakeskina a u połowy halfblacka. Czyli 50% samiczek będzie MBAG, Halfblack a połowa MBAG, snakeskin. Co do genów autosomalnych – wszystkie będą heterozygotą na blonda i albino ale w pierwszym pokoleniu geny te będą niewidoczne ponieważ są recesywne. Będziemy więc widzieć same szare samiczki f1.

Obrazkowo: (fiolet X od samca)

W przypadku samców F1 (synowie) – zawsze dostają od ojca podzbiór Y oraz od matki jeden z dwóch X-owych podzbiorów. Podzbiory autosomalne dzielą się po połowie czyli połowa od samca, połowa od samicy – sytuacja wygląda identycznie jak u samiczek f1. Czyli mamy heterozygoty na blonda i albino w genotypie, które fenotypowo będą szare ponieważ oba te geny są recesywne.

Obrazkowo:

Podsumowując genotypy samiczek f1:
MBAG, Snakeskin – het blond i het albino.
MBAG, Halfblack – het blond i het albino.
Podsumowując genotypy samczyków f1:
Schimmelpfennig, snakeskin – het blond i het albino.
Schimmelpfennig, halfblack – het blond i het albino.

Z powyższych informacji możemy już wywnioskować co dostaniemy w drugim pokoleniu (F2) gdy pokrzyżujemy braci z siostrami pokolenia F1. Generalnie geny się przesortują. Mówi o tym dokładnie drugie prawo mendla. Z punktu hodowcy gupika odświeżymy krew naszej linii przy czym dostaniemy też trochę nowych genotypów. Brzmi zachęcająco ale o tym w końcowej części artykułu.

Podzbiory X wymienią się ponownie – część z nich wróci do konfiguracji jak u rodziców PP.

Czyli z samiczek F1 (geny rozpisane wyżej). Dostaniemy po krzyżówce z braćmi możliwe kombinacje podzbiorów X: Snakeskin – snakeskin, snakeskin – halfblack, halfblack – snakeskin, halfblack – halfblack, MBAG – snakeskin, MBAG – halfblack. Do tego połączą się ponownie podzbiory autosomalne tworząc homozygoty dla blonda i albino ale i czysto szarych ryb. Jak widać otrzymaliśmy w ten sposób nowa linię albinosów, blondów i szarych odświeżając krew dla snakeskinów i halfblacków.

Samczyki zaś wyjdą:
schimmelpfennig – snakeskin, schimmelpfennig – halfblack, schimmelpfennig – MBAG. Do tego połącza się jak w przypadku samiczek autosomy dając nam albinosy, blondy oraz szare.

Zgodnie z 2 prawem mendla otrzymamy przesortowane geny na nowo w 2 generacji. Jednak trzeba pamiętać, że rzeczywistość gupikowa nie jest tak prosta. Genów jest po prostu bardzo, bardzo dużo – nie tylko te, które widzimy (pojawiają się w fenotypie). Przy krzyżówkach często dochodzi do nowych zależności między genami. Na przykład jeżeli skrzyżujemy białego halfblacka z czerwonym to w 2 pokoleniu możemy dostać ryby biało czerwone ale np. z lepszym kształtem płetw i potrzebować będziemy kolejnych pokoleń by doprowadzić ryby do pożądanego np. białego wyglądu przy zachowaniu lepszego kształtu płetw. Dlatego jeżeli naszym celem jest wystawianie gupików i hodowla ściśle pod standardy każdą krzyżówkę dobrze jest szczegółowo przemyśleć – zorientować się jakie dokładnie geny wchodzą w skład rodziców, których planujemy pokrzyżować i jak ewentualnie nowo powstałe kombinacje mogą ze sobą wyglądać. Taki proces myślowy możliwy jest gdy spełnimy dwa warunki. Primo – zapoznamy się z podstawami genetyki (to co wyżej rozpisałem naprawdę wystarczy – reszta to znajomość jak dziedziczą się, które geny – poczytajcie o tym w sekcji o przykładach genów). Secundo – musimy mieć pewność jakie geny mamy w rybach, które chcemy krzyżować. A to jest możliwe znowu na dwa sposoby – bierzemy ryby od hodowcy, który ma daną linię już jakiś czas i udzieli nam informacji na temat genów. Bądź kupujemy ryby i najpierw robimy krzyżówki, które umożliwią nam sprawdzenie jakie geny wchodzą w skład danej populacji. Oczywiście część genów zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka – dlatego warto rozważyć jedną z tych dwóch opcji indywidualnie w zależności od dostępnego materiału wyjściowego i efektów, które chcemy otrzymać.

Dla mnie zabawa krzyżówkami to największy fun. Wiadomo, że akwarystyka uzależnia – każdy zna te uczucie gdy raz na jakiś czas po prostu potrzeba kupić nową rybę i nie ma siły, która nas powstrzyma :). U gupików przy robieniu nowych krzyżówek taki dzień dziecka mamy zawsze gdy zaczynają się wybarwiać samczyki z krzyżówek. Owszem możemy potracić standardy (zwłaszcza gdy nie mamy jeszcze dużo doświadczenia) ale wyniki mogą okazać się bardzo interesujące gdyż pokażą się jakieś nowe interakcje między genami, których nigdy byśmy nie poznali stosując czysty chów w danym standardzie. A potem zawsze do standardu powrócić można – chociaż wymagać to będzie mniej lub więcej pracy, czasu no i oczywiście akwariów :).