gen Singapurski błękitny

Jest to gen, który podobno wywodzi się od zmutowanego Japan blue. Czy tak jest faktycznie – ciężko powiedzieć. Poniżej fotka porównująca japan blue z singą.

dsc_0283 dsc_0282 dsc_0280

Gen zabarwia całe ciało na błękitny kolor. Moim zdaniem przód jest mocniej ubarwiony – porównywalny z błękitem japan blue. Natomiast trzon ogona jest mniej jaskrawy niż u japońca. Być może uda się to wzmocnić w przyszłości innymi genami bądź selekcją zwiększającą ilość komórek guaniny? W każdym bądź razie może się podobać – ciekaw jestem co przyniosą kolejne lata krzyżówek ze znanymi genami reticulaty w przypadku tego genu.

Na tą chwilę tj. 24.11.2016 posiadam Singi z dwóch źródeł. Pierwsze dostałem w maju od Jacka Ambrożkiewicza. Skrzyżował on samca, którego przywiózł z Niemiec od Tobiego z GuppyFocus z samiczkami linii LS od Alana Biasa. Samiczki te są raczej neutralne pod względem płetwy ogonowej. Samiec od Tobiego wyglądał tak:

jbs3

Miał taki śmiechowy mieczyk. Młode po nim i po samiczkach ze wspomnianej krzyżówki zrobionej przez Jacka wyszły mniej więcej tak:
csc_0173 dsc_0512

Czyli jak widać straciły mieczyk. Osobniki, które wybrałem do dalszej hodowli miały także zabarwioną na żółto płetwę grzbietową oraz płetwy brzuszne z błękitnym połyskiem.

Drugi rodzaj singapurskich błękitów to krzyżówka samca od Tobiego z samiczą od Bolka z linii jego japan blue (ja hoduję samczyki z tej linii, którym japan blue przeskoczył więc są go pozbawione).
Wyglądają tak:
dsc_0543
Samiczki są neutralne pod względem kształtu płetwy ogonowej. Mają wpływ na płetwę grzbietową. Dodatkowo prawdopodobnie w linii tej jest autosomalnie przenoszony zebrinus i kawałek drobny snakeskina widoczny u nasady płetwy ogonowej.

Młode singi z tej krzyżówki:
dsc_0145

Niektóre z nich posiadają ten mały mieczyk – trzeba będzie jeszcze nad nimi popracować w kolejnych generacjach.